Prowadź odpowiedzialnie, wracaj do domu bezpiecznie

Święta to czas podróżowania do domu. Kto zna się lepiej na zimowych warunkach jazdy niż święty Mikołaj, który wybiera się w drogę co prawda tylko raz do roku, ale za to z bardzo odpowiedzialną misją, wymagającą skupienia i … trzeźwości. Na podniebnych trasach łatwo strącić śnieg ze szczytów sosen czy zahaczyć o zawieszone nad miastem iluminacje. W rzeczywistości wsiadanie za kółko pod wpływem alkoholu grozi o wiele poważniejszymi konsekwencjami. Nie warto więc ryzykować, zwłaszcza w drodze na świąteczne spotkania z tymi, którzy na nas czekają.

 

Bezpieczni w drodze na święta – grudniowa akcja naklejkowa

Święta to czas wyjątkowy. Aby spędzić go z rodziną i zdążyć na kolację przy wigilijnym stole, wiele osób zdecyduje się pokonać setki kilometrów. Oznacza to, że tuż przed Wigilią na polskie drogi wyjedzie znaczenie więcej samochodów niż zwykle. Duże natężenie ruchu, pośpiech, wcześnie zapadający zmrok i niesprzyjające warunki atmosferyczne – to wystarczy, by wzrosło ryzyko wypadku czy kolizji. Chcąc bezpiecznie dotrzeć do celu świątecznych podróży, wsiadając za kółko zachowajmy ostrożność i przede wszystkim całkowitą trzeźwość. Jeśli jesteś odpowiedzialnym kierowcą, który dba o bezpieczeństwo własne, swoich pasażerów i innych użytkowników dróg, oznacz swój samochód naklejką z symbolem przekreślonych kluczyków i hasłem „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”. Przez cały grudzień naklejka będzie dostępna wraz z wybranymi lokalnymi wydaniami gazety „Głos”. Pełna lista tytułów i wydań znajduje się poniżej.

2-grudnia-1

Prentka sonda uliczna, czyli pytamy Polaków o alkohol i wsiadanie za kółko

Jaka jest dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi kierowcy według polskiego prawa? Ile piw można wypić, żeby nie przekroczyć dopuszczalnego poziomu alkoholu we krwi? Ile czasu po wypiciu jednego piwa powinno się odczekać, zanim wsiądzie się za kółko? Trzy krótkie pytania o trzy bardzo istotne kwestie i… cały wachlarz odpowiedzi. Zobaczcie, co o alkoholu i prowadzeniu auta wiedzą przypadkowo zapytani przez Prentkiego warszawscy przechodnie.